01 06 2010, 22:17

W czerwcu piechotą do lata...

Nie inaczej. Już tylko krok do wakacji, do lenistwa, wypoczynku i relaksu na świeżym powietrzu. Z pogodą bywa różnie, ale w ostatni weekend maja (więc tylko o krok od czerwca) pozwoliła  nam zasmakować słonecznego odprężenia. Spędzanie takiego czasu w zaciszu domowym byłoby nie przesadzając grzechem i kto dysponował choć chwilą, rozkoszował się okolicznościami przyrody. Nic piękniejszego, jak długi spacer nad brzegiem skrzącego się jeziora, wypad za miasto, by rowerowo zwiedzać sosnową gęstwinę czy dla odmiany wyciągnąć się na leżaku i możliwie dużą powierzchnią ciała łapać pierwsze muśnięcia słoneczne...

Nie inaczej. Już tylko krok do wakacji, do lenistwa, wypoczynku i relaksu na świeżym powietrzu. Z pogodą bywa różnie, ale w ostatni weekend maja (więc tylko o krok od czerwca) pozwoliła  nam zasmakować słonecznego odprężenia. Spędzanie takiego czasu w zaciszu domowym byłoby nie przesadzając grzechem i kto dysponował choć chwilą, rozkoszował się okolicznościami przyrody. Nic piękniejszego, jak długi spacer nad brzegiem skrzącego się jeziora, wypad za miasto, by rowerowo zwiedzać sosnową gęstwinę czy dla odmiany wyciągnąć się na leżaku i możliwie dużą powierzchnią ciała łapać pierwsze muśnięcia słoneczne...

Na szczęście przed nami weekend czerwcowy. Komponent czasu mamy zapewniony, pozostaje dodać nam przynajmniej pogodę ducha, wybrać ciekawe miejsce i regeneracja psychofizyczna murowana. Nad miejscem trzeba się bacznie zastanowić, bo warto, by posiadało to wszystko, do czego aż rwie się nasze spracowane ciało. Czego mu trzeba? Przygody w nieznanym, aktywnego wypoczynku wraz z rodziną.

Kto poczuje zew przygody z pewnością z chęcią skorzysta ze spływu kajakowego np. Rzeką Marózką a przyroda zapewni mu szereg atrakcji w meandrach rzecznych. Można poczuć się jak prawdziwy podróżnik bacznie obserwując i fotografując życie leśnych mieszkańców jakie wiodą w lasach Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. A i stopę warto zanurzyć w z pewnością orzeźwiającej acz wyjątkowo czystej wodzie. Wytrwali mogą zmierzyć się wzrokiem z rybą łypiącą na nas okiem z zaciekawieniem.

Zwolennicy wrażeń na lądzie hartu ducha nabiorą podczas wycieczki rowerowej. W puszczy wiele jest zjawisk, które mogą zadziwić i zdumiewać. Sarny spacerujące po lesie czy wiewiórki trenujące rzuty szyszką (oby celem nie bylibyśmy my sami) można zaobserwować w tutejszych lasach sosnowo-świerkowych. A ci, którzy interesują się roślinnością w tej właśnie puszczy, w Pluskach, znajdą największe w Polsce skupisko tajęży, czyli odmiany storczyków. Roślina to niezwykle rzadka i rosnąca jedynie w środowisku bardzo czystym. Skoro przyroda daje dowody na to, iż powietrze u nas jest wyjątkowe i klimat uzdrowiskowy, to chyba lepszej rekomendacji nie potrzeba.

Zatem i spacer z przewodnikiem po Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej ma właściwości i zaspokojenia wiedzy historycznej dotyczącej niewielkich warmińskich miejscowości, ale też zdrowotne niewątpliwie. Zresztą taka forma odprężenia to nic innego, jak sam w dosłownym tego znaczeniu czysty relaks. A jak jeszcze w perspektywie ma się biesiadę z muzyką, ogniskiem oraz możliwość smakowania przysmaków przyrządzanych „na naszych oczach” przez kulinarnego eksperta, to nic więcej tylko pakować walizki i jechać w owo nieznane na spotkanie przygodzie, z przyrodą oczywiście.

Wrażenia, wspomnienia mają to do siebie, że są subiektywne, w każdym calu niepowtarzalne i bez naszego fizycznego udziału nie mają szansy zaistnieć. Hmmm... może się mylę, ale to w nich najistotniejsze i dlatego właśnie są bezcenne. Warto jest kolekcjonować fajne wspomnienia, by potem wyciągać je jak smaczne, letnie powidła truskawkowe i smakować je do woli. Gwarantuje, że skutkować to będzie uśmiechem na twarzy.

Jeśli zatem ciało odczuwać będzie dolegliwość w postaci braku relaksu idealnym rozwiązanie będzie czerwcowa wyprawa w okoliczności przyrody. Bo jeśli chodzi o relaks, to my damy go Wam w naturze, tzn. wśród wszechogarniającej przyrody. I na pewno warto w czerwcu warto wybrać się piechotą do lata, tzn. spędzić go na świeżym powietrzu. Proszę podzielić się z nami swoimi planami na długi weekend czerwcowy. Czekamy!

Waszym zdaniem (7)

  • 2010-08-13 18:09:51
    Szanowna Pani Magdo,

    Cieszymy się niezmiernie, iż pobyt w naszym hotelu był dla Państwa udany. Tym bardziej ubolewamy nad jego niedoskonałością.
    Żałujemy, iż obiadokolacja na tarasie basenu solankowego nie była tego dnia możliwa. Przygotowanie i podanie tego posiłku planowane jest z rana, a tego dnia prognoza pogody nie zapowiadała przyjemnego popołudnia. Mając na uwadze Państwa komfort zdecydowaliśmy zorganizować obiadokolację w Restauracji.
    Przykro nam także, że uczymy się na błędach. Do tej pory Goście w recepcji Aquaparku zgłaszali chęć wzięcia udziału w planowanych grach i zabawach. Widzimy jednak, że ta metoda nie jest doskonała i z pewnością ją poprawimy.
    Przepraszamy gorąco za niedociągnięcia i mamy cichą nadzieję, że pozytywne wrażenia z pobytu przewyższają nasze słabości.

    Z hotelarskim pozdrowieniem
    Kierownik hotelu Marta Gęstwicka
  • Magda

    2010-08-10 10:44:26
    pobyt w hotelu oceniam bardzo pozytywnie,
    aquapark jest super atrakcją i nie tyko dla dzieci, jakość obsługi na wysokim poziomie, jedzenie bardzo dobre, w spa wykwalifikowany personel który spełni wymagania tych najbardziej wymagających, spokój przede wszystkim, żadnych głośnych imprez, ja osobiście bardzo odpoczełam podczas tygodniowego pobytu
    jedyny minus to brak konsekwencji w realizacji programu wakacyjnego nie wszystkie jego punkty były zrealizowane, np. brak zaplanowanych programem gier i zabaw w aquaparku, kolacji na tarasie basenu solankowego, a chcę zaznaczyć że tego wieczoru deszcz nie padał
    z jeszcze urlopowymi pozdrowieniami :-)
    Magda
  • Dorota

    2010-07-21 17:20:36
    Kilkakrotnie byliśmy z dziećmi w AQUA PARKU.
    DLA NAS REWELACJA, DZIECI ZACHWYCONE. PERSONEL MIŁY, ŚWIETNY KONTAKT TELEFONICZNY,

    SZCZERZE POLECAMY RODZINOM Z DZIEĆMI.
    POZDRAWIAMY SERDECZNIE
    DOROTA
  • 2010-07-21 11:21:49
    Szanowny Panie Robercie,

    dziękujemy za konstruktywną krytykę, która z pewnością przyczyni się do poprawy naszej oferty skierowanej zarówno do Pana, jak i innych naszych Gości.

    Jesteśmy zdziwieni tak ostrą krytyką z Pańskiej strony, gdyż zdarzyło się nam to w takiej surowości po raz pierwszy od momentu otwarcia hotelu przed trzema laty. Z tego powodu uprzejmie prosimy o osobisty kontakt z zarządem hotelu, bądź przekazanie kontaktu w recepcji hotelowej w celu poznania bliższych okoliczności i szczegółów Pańskiego niezadowolenia.
    Goście są dla nas najważniejsi i zawsze staramy się zapewnić im komfortowe warunki i wszelkie wygody, aby czuli się w naszym hotelu jak we własnym domu.

    Oczekując na kontakt pozostajemy z hotelarskim pozdrowieniem
    Kierownik hotelu Marta Gęstwicka
  • Robert

    2010-07-18 22:43:55
    Hotel w mojej ocenie na max 3,5*.
    Co prawda ma niezłe zaplecze basenowe i przystępną ofertę SPA ale z wykorzystaniem tych i pozostałych oferowanych atrakcji niestety, niestety było na bakier.

    Zaczynamy od restauracji - na standardowe przekąski oczekiwaliśmy z przyjaciółmi w porze obiadowej dobre 45 min. a na podanie dań głównych kolejne drugie tyle. Ponieważ byliśmu jedynymi Klientami w tym czasie aż strach pomyśleć jak daje sobie kuchnia radę przy restauracji pełnej gości. Śniadania na poziomie nie przekraczającym 3*. Niczego wyszukanego poza typową jajecznicą czy parówkami w mopjej ocenie słabej i skąpej ofercie stołu szwedzkiego nie znależliśmy. Aż prosi się napisać, by zarządzający podjechali do dobrych hoteli i podpatrzyli jak dobrze dbają o Klientów inni /dobrym przykładem może być nawet 3* gwiazdkowa Villa Aqua w Sopocie, gdzie szwedzki stół na śniadaniach może być wzorem dla wielu 4* i 5* hoteli. Nawet oferta pobliskiego Platinium w Ostródzie jest w mojej ocenie w każdym wydaniu korzystniejsza. Od takich należy się nauczyć proponując nocleg w 3x wyższej cenie!.
    W SPA notorycznie brak wolnych terminów. Oferta jest bogata czytając kolejne jej karty, ceny ze średniej półki ale Pani na recepcji SPA dawała poznać, że Jej było bardzo wszystko jedno czy i czego oczekiwaliśmy. Brak zainteresowania ze strony ponoć prawie setki pracowników hotelu drastycznie sprowadzał na ziemię ponownie utwierdzając w przekonaniu, że jeszcze jest tu nieco do zrobienia.
    Pokoje i apartamenty czyste ale w żadnym nie było Klimatyzacji co w upale sprawiało, że chciało się wyć, czy na pewno dokonaliśmy dobrego wyboru. Przecież można było uniknąć rozczarowań wybierając Dom Zdrojowy w Jastarni, Bryzę w Juracie, sopockiego Haffnera czy bliżej nawet Platinium w Ostródzie !.
    Do pobliskiego jeziora trzeba przejść kilkaset metrów. Brakowało mi porządnego, przygotowanego dla Klientów własnego zejście czy zadbanego i bezpiecznego molo. Generalnie chcąc wejść na kajak czy łódkę by połowić ryby trzeba było przygotować się na małą kąpiel w żabiance.
    Poza tymi drobnymi mankamentami należy zauważyć także, że hotel rozwija swoje zaplecze o kolejny budynek i stadninę i ponoć wyciąga wnioski.
    Ja także wierzę, że słuszne i kolejny raz w Warmii już obędzie się od uwag.
  • Ewa

    2010-06-04 10:47:04
    Pogoda jest piękna! Od rana świeci słońce i prawie żadnej chmurki nie ma na niebie. Właśnie wybieram się na wycieczkę rowerową do Plusk a jeśli kondycja pozwoli to także do rezerwatu przyrody w Łynie. Może w drodze powrotnej będę musiała wstąpić na mały masaż do spa w hotelu;)
  • Gość

    2010-06-03 17:57:49
    Byłam kilkakrotnie w hotelu :)

    bardzo polecam - pakiety, które proponuje hotel zawsze są ciekawe i bogate.
dodaj komentarz przeczytaj wszystkie komentarze