11 07 2011, 17:00

Jak straciliśmy Bestię

Ku przestrodze

Wbrew tytułowi, dzisiaj nie będzie wesoło.
Generalnie zabawa i wypoczynek w Aquaparku są miłe i bezpieczne, jednak nie zawsze. Wśród pięciu naszych zjeżdżalni znajdują się dwie szczególne – „kamikaze” (żółta) i „cebula” (zielona). Kto zjeżdżał, ten wie – są one określane jako ekstremalne, dozwolone od 12 roku życia, dla osób umiejących pływać.
W sobotę było tak – na „kamikaze” najpierw zjechał tata albo dziadek – miał trudności ze znalezieniem wyjścia z basenu. Później zjechała córka lub wnuczka, około 10 lat. Jakoś dała sobie radę. Następnie mama lub babia puściła z góry córkę (wnuczkę?), około 6 lat. Dzieciak zaczął się topić. Na ratunek rzucił się nasz ratownik – Bestia. Niestety tak się spieszył, że odniósł kontuzję kostki (zerwana torebka stawowa). Dziewczynka została uratowana. Na koniec zjechała mama (babcia) gubiąc strój kąpielowy. Było wesoło!
Lekkomyślność rodziców (dziadków?) doprowadziła do tego, że straciliśmy Bestię. Mamy nadzieję, że nie na długo.

Pozdrawiam Płetwa

Waszym zdaniem (2)

  • Płetwa - z życia Aquaparku

    2011-07-18 17:39:03
    Już taki jest nasz Bestia... Ale następnym razem postąpiłby tak samo, tak twierdzi.
  • dharc

    2011-07-15 15:21:02
    Bestia zawsze i wszędzie pędzi z pomocą. Oddany pracy i ludziom - jak widać nie zawsze na dobre to wychodzi...
dodaj komentarz przeczytaj wszystkie komentarze